Serial „Król”: boks i polityka

Posłuchaj

Dlaczego w historii Jakuba Szapiro boks tak mocno miesza się z polityką i podziałami religijnymi? Jakie były realia sportowej rywalizacji w przedwojennej Warszawie? Jak działały pierwsze kluby, gdzie odbywały się zawody, jak trenowano? O tym opowiada historyk sportu i Warszawy, konsultant serialu „Król”, dr Robert Gawkowski w podcaście „O tym się mówi”.

– Jestem pełen uznania i dla autora „Króla”, i dla reżysera. Bo naprawdę wiernie pokazali to, co przed wojną było na zapleczu sportu, czyli tę podległość polityczną klubów sportowych, które się wtedy tworzyły. Odpowiadały one zawsze jakiemuś stronnictwu młodzieżowemu czy wręcz partii politycznej – mówi historyk. – To mistrzostwo świata, jak znakomicie oddali tamtą atmosferę – dodaje.

Przed wojną boks był bardzo znaczącym sportem, choć ustępował najpopularniejszej piłce nożnej. Jednak podobnie jak w futbolu, pięściarska rywalizacja była przedłużeniem rywalizacji światopoglądowej, a często i narodowej. – Walka na pięści była ciągiem dalszym ich walki, ich wyobrażeń o wolnej Polsce – tłumaczy Robert Gawkowski.

Czy trudno było w serialu oddać realia przedwojennych pojedynków? – Zanim zaczęliśmy kręcenie scen bokserskich, musiałem się dobrze przygotować i odpowiedzieć na szereg pytań od scenarzystów. A zatem: co taki bokser z lat 30 miał w zębach, to znaczy jakie szczęki, ochraniacze? Proszę mi wybaczyć tę szczerość, ale sam nie wiedziałem! Albo co bokserzy mieli w rogu ringu i jak wyglądała przerwa między rundami. Przecież umeblowanie ringu wyglądało zupełnie inaczej niż dzisiaj.

– Zwracaliśmy też uwagę na zadymienie sali, przecież ci ludzie palili papierosy. Podczas nagrywania scen meczu Makabi-Legia ktoś zapomniał jednak wyłączyć alarmu antypożarowego. I na Politechnikę Warszawską zjechali się strażacy! – zdradza konsultant serialu. Aula Politechniki odgrywała oczywiście rolę przedwojennej sali sportowej. – Choć Warszawie po prawdzie brakowało prawdziwych sal sportowych. Mecze bokserskie rozgrywano więc w kinach, teatrach, nawet w Cyrku Warszawskim na Okólniku.

Gościem audycji był Robert Gawkowski, historyk sportu i Warszawy, konsultant serialu „Król”

Bohaterowie serialu trenują rzadko. Czy przedwojenni sportowcy byli tak mało profesjonalni? W jaki sposób o formę dbał np. legendarny biegacz Janusz Kusociński? I kto był w lepszej formie sportowej: aktor Michał Żurawski grający Jakuba Szapiro, czy pierwowzór tej postaci, pięściarz żydowskiego klubu Gwiazda Warszawa – Szapsel Rotholc? O tym wszystkim dr Robert Gawkowski opowiada Michałowi Płocińskiemu.

Słuchaj na kanale „Rzeczpospolita: Audycje” na iTunes, Spotify, aCast, Google Podcasts, Stitcher.

Fot. Materiały prasowe

Michał Płociński
Prowadzący

Redaktor „Plusa Minusa”, dziennikarz społeczno-polityczny i kulturalny. Radiowiec, hip-hopowiec i zapalony kibic sportowy. Pisze o zmianach cywilizacyjnych. Od studiów filozoficznych i politologicznych śledzi świat idei. Robi wywiady, recenzuje kulturę popularną i prowadzi audycję muzyczną „Rap Sesja” w warszawskim Radiu Kampus.

Odcinek 168