Michał Kołodziejczak, lider Agrounii

Dziwię się prezydentowi Zełenskiemu, że idą w takim kierunku i radziłbym, żeby to rozwiązać w taki sposób, by cały świat za chwilę nie mówił, że Polacy z Ukraińcami tak się bardzo kochali, że aż się pokłócili – powiedział gość Jacka Nizinkiewicza.

W poniedziałek władze w Kijowie poinformowały o złożeniu skargi do Światowej Organizacji Handlu (WTO) m.in. na Polskę w związku z przedłużeniem embarga na ukraińskie produkty rolne. Czy Warszawa postąpiła w tej sprawie słusznie?

Najpierw powinniśmy rozpocząć normalny dialog w kraju i mieć wspólne stanowisko, i opozycja, i rząd w jakiś sposób tę sytuację rozwiązać – odparł w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych Michał Kołodziejczak. Dodał, że polscy politycy nie powinni obecnej sytuacji wykorzystywać na arenie międzynarodowej „wyłącznie w kierunku robienia kampanii parlamentarnej w naszym kraju”.

Najpierw powinniśmy rozpocząć normalny dialog w kraju i mieć wspólne stanowisko, i opozycja, i rząd w jakiś sposób tę sytuację rozwiązać – odparł w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych Michał Kołodziejczak. Dodał, że polscy politycy nie powinni obecnej sytuacji wykorzystywać na arenie międzynarodowej „wyłącznie w kierunku robienia kampanii parlamentarnej w naszym kraju”.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Taras Kaczka, ukraiński wiceminister gospodarki i handlu zapowiedział, że w ciągu najbliższych kilku dni Ukraina wprowadzi embargo na cebulę, pomidory, kapustę i jabłka z Polski.

Stało się dokładnie to, o czym mówiłem wcześniej, czyli pójdzie embargo za embargo, złość za złość – skomentował lider Agrounii. – To jest porażka rolników, którzy mają cebulę, marchew, kapustę – dodał.

Uważam, że można było tego uniknąć, tylko trzeba było jak najszybciej rozpocząć konkretne i konstruktywne rozmowy z Komisją Europejską. Dlaczego prezydent Duda albo premier Morawiecki nie zadzwonił w ostatni dzień albo nie pojechał do Ursuli von der Leyen? Tak jak Zełenski do końca walczył, nasi odpuścili i nie walczyli, bo taką przyjęli strategię, żeby ten temat odpuścić i to jest bardzo duże zaniechanie – mówił.

Michał Kołodziejczak dodał, że koalicja pięciu państw, która niedawno miała wspólne stanowisko w spawie embarga na produkty rolne z Ukrainy jest już „wyłącznie historią”. – To jest upadek polskiej dyplomacji, polskich działań międzynarodowych – ocenił.

Jacek Nizinkiewicz pytał swego rozmówcę, czy polskie władze postąpiły słusznie, utrzymując zakaz importu z Ukrainy pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika.

Przywóz tych towarów powinien być zatrzymany, tylko ja bym robił wszystko, żeby to było zatrzymane w inny sposób, bardziej cywilizowany, taki, który jest akceptowany przez Unię Europejską i Ukrainę, czyli uruchomiłbym wszystko, co można, by to było na podstawie zapisów unijnych, żeby nie dawać argumentów Ukrainie do tego, żeby ona podnosiła działania odwetowe – powiedział Michał Kołodziejczak.

Co dzisiaj robić? Jak najszybciej uruchamiać skuteczne rozmowy, dyplomację ukraińską i polską sadzać przy jednym stole, sytuację rozwiązać, brać do tego Komisję Europejską i starać się wychodzić z tej patowej sytuacji, bo przecież chyba wróg jest trochę dalej – wróg, który będzie cieszył się z takich działań to Rosja i Władimir Putin, którzy tylko czekają na to, żeby tutaj się Europa zaczęła poróżniać – mówił lider Agrounii dodając, że Rosjanie prowadzą politykę długofalową i „biorą wszystkich na przeczekanie”.

Co dzisiaj robić? Jak najszybciej uruchamiać skuteczne rozmowy, dyplomację ukraińską i polską sadzać przy jednym stole, sytuację rozwiązać, brać do tego Komisję Europejską i starać się wychodzić z tej patowej sytuacji, bo przecież chyba wróg jest trochę dalej – wróg, który będzie cieszył się z takich działań to Rosja i Władimir Putin, którzy tylko czekają na to, żeby tutaj się Europa zaczęła poróżniać – mówił lider Agrounii dodając, że Rosjanie prowadzą politykę długofalową i „biorą wszystkich na przeczekanie”.

Według mnie Zełenski gra powyżej swoich możliwości, bardzo wysoko – skomentował wypowiedź Zełenskiego Michał Kołodziejczak. – Nie jest to dla nas dobre, ale to jasno pokazuje, że Ukraina ma swoje twarde stanowisko, popierane tam przez wszystkich polityków, załatwia swoje interesy, podczas kiedy u nas ludzie się kłócą – dodał.

Ukraina pokazała swoją konsekwencję w trakcie rozmów na temat embarga ze zbożem i dzisiaj tę konsekwencję realizuje dalej, pokazując wspólne stanowisko. Ja dziwię się prezydentowi Zełenskiemu, że idą w takim kierunku i radziłbym jednak, żeby to rozwiązać w taki sposób, by cały świat za chwilę nie mówił o tym, że Polacy z Ukraińcami tak się bardzo kochali, że aż się pokłócili – powiedział w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem kandydat Koalicji Obywatelskiej.

Prowadzący